Ostatni dzwonek na Rodzinę na swoim
 Oceń wpis
   

Ostatni raport Szybko.pl, Metrohouse i Expandera przynosi naprawdę ciekawe wyliczenia. Jeżeli analizujemy wahania cen transakcyjnych na rynku używanych mieszkań widzimy, że w większości obserwowanych miast ceny spadają. Nie są to spadki znaczące, ale statystyka jest nieubłagana i korektę widać gołym okiem.  Natomiast jeśli porównamy ostatni kwartał 2010 r. z drugim kwartałem br. zauważamy zupełnie inną sytuację. Oprócz Łodzi, gdzie ceny nieubłaganie pikują, w pozostałych sześciu analizowanych miastach pojawiły się wzrosty cen – od 1,1 proc. we Wrocławiu do nawet 4,5 proc. w Gdańsku. Czy to oznacza, że rynek mieszkań używanych zyskuje nowy blask o oczach nabywających mieszkania? Niestety nie, a winy należy upatrywać w szeroko analizowanej na wszelkie sposoby Rodzinie na swoim.

To ostatnie chwile, by wybrać używane mieszkanie
spełniające wymogi RNS.

Pierwsze pogłoski o tym, że z dopłat mogą być wyłączone mieszkania z rynku wtórnego pojawiły się już na przełomie roku. Wtedy zaczęła się pierwsza fala wzmożonych poszukiwań mieszkań, których nabycie jeszcze będzie dawać prawo do dopłat. W międzyczasie pojawiały się propozycje kolejnych zmian, aż do obecnego stanu, kiedy rynek wtórny nadal będzie objęty dopłatami do końca trwania programu (grudzień 2012 r.). jednak przy niższym wskaźniku przeliczeniowym, który z 1,4 spadł do 0,8. W praktyce oznacza to śmierć programu, bo limity cenowe spadają do poziomów, przy których na rynku wtórnym w większości miast ciężko jest znaleźć jakiekolwiek oferty sprzedaży. Całe zamieszanie i medialna burza wobec zmian w RNS wpłynęły na wzrost transakcji na rynku wtórnym i wniosków o kredyt z dopłatą.

Napędzenie koniunktury na mieszkania spełniające wymogi RNS spowodowało z kolei usztywnienie się sprzedających w negocjacjach. Upusty powinny być wyższe niż np. obserwowane 2,4 proc. w Warszawie, ale nie są. W rezultacie w ostatnim półroczu trudno mówić o spadku średniej ceny transakcyjnej sprzedawanego mieszkania, bo w koszyku transakcji przeważają mieszkania nabywane w ramach RNS.

Żarty z Rodziną na Swoim się skończyły – wychodzi na to, że to naprawdę ostatni dzwonek, aby kupić używane mieszkanie z rządowym wsparciem i ostatni dzwonek dla sprzedających, aby uzyskać za lokal przyzwoitą cenę.

 

Zobacz raport Polski Rynek Mieszkaniowy Lipiec 2011 - kliknij

Komentarze (1)
Wizerunek pośrednika do wymiany Rodzina na swoim – ze...

Komentarze

2011-07-26 12:29:00 | *.*.*.* | srebrnooka
Re: Ostatni dzownek na Rodzinę na swoim [0]
Szkoda że nie zlikwidowano całkiem tego programu. Subsydiowanie developerów
pozwalające im utrzymywać najwyższe ceny w stosunku do średniej płacy w Europie, a
także spekulantów kupujących mieszkanie nie w celu zamieszkania ale odsprzedaży z
zyskiem nie jest dobrym sposobem na poprawę dostępności mieszkań dla ludności a to
powinno być podstawowym celem rządzących. skomentuj