Ostatni raport Szybko.pl, Metrohouse i Expandera przynosi naprawdę ciekawe wyliczenia. Jeżeli analizujemy wahania cen transakcyjnych na rynku używanych mieszkań widzimy, że w większości obserwowanych miast ceny spadają. Nie są to spadki znaczące, ale statystyka jest nieubłagana i korektę widać gołym okiem.
![]() |
| To ostatnie chwile, by wybrać używane mieszkanie spełniające wymogi RNS. |
Pierwsze pogłoski o tym, że z dopłat mogą być wyłączone mieszkania z rynku wtórnego pojawiły się już na przełomie roku. Wtedy zaczęła się pierwsza fala wzmożonych poszukiwań mieszkań, których nabycie jeszcze będzie dawać prawo do dopłat. W międzyczasie pojawiały się propozycje kolejnych zmian, aż do obecnego stanu, kiedy rynek wtórny nadal będzie objęty dopłatami do końca trwania programu (grudzień 2012 r.). jednak przy niższym wskaźniku przeliczeniowym, który z 1,4 spadł do 0,8. W praktyce oznacza to śmierć programu, bo limity cenowe spadają do poziomów, przy których na rynku wtórnym w większości miast ciężko jest znaleźć jakiekolwiek oferty sprzedaży. Całe zamieszanie i medialna burza wobec zmian w RNS wpłynęły na wzrost transakcji na rynku wtórnym i wniosków o kredyt z dopłatą.
Napędzenie koniunktury na mieszkania spełniające wymogi RNS spowodowało z kolei usztywnienie się sprzedających
Żarty z Rodziną na Swoim się skończyły – wychodzi na to, że to naprawdę ostatni dzwonek, aby kupić używane mieszkanie z rządowym wsparciem i ostatni dzwonek dla sprzedających, aby uzyskać za lokal przyzwoitą cenę.
Zobacz raport Polski Rynek Mieszkaniowy Lipiec 2011 - kliknij






Szkoda że nie zlikwidowano całkiem tego programu. Subsydiowanie developerów
pozwalające im utrzymywać najwyższe ceny w stosunku do średniej płacy w Europie, a
także spekulantów kupujących mieszkanie nie w celu zamieszkania ale odsprzedaży z
zyskiem nie jest dobrym sposobem na poprawę dostępności mieszkań dla ludności a to
powinno być podstawowym celem rządzących. skomentuj