Osoby, które uczestniczyły w mojej prelekcji na targach mieszkań i prosiły o zamieszczenie prezentacji, proszę o kontakt mailowy mjanczuk@metrohouse.pl Prezentację prześlę mailem
Zadyszka na światowym rynku finansów bardzo szybko przełożyła się na osłabienie koniunktury na rynku nieruchomości. Intensywnie komentowany w mediach kryzys nie okazał się wcale tak dotkliwy, a rodzimy rynek mieszkaniowy dość szybko podnosi się z marazmu.
Początek ubiegłego roku był kontynuacją stagnacji z IV kw. 2008 r. Średni czas sprzedaży mieszkania, wg statystyk Metrohouse, wynosił wtedy prawie pięć miesięcy, co jest odpowiednim komentarzem do tego, jak wyglądał rynek. Wiosna przyniosła pewne ożywienie, a druga połowa roku to już znaczna poprawa koniunktury. Wzrosła liczba zainteresowanych zakupem, a możliwości negocjacji cen zachęciły do wejścia na rynek wcześniej niezdecydowanych nabywców.
Do podejmowania decyzji zakupowych najbardziej przyczyniła się odwilż na rynku kredytów. Poszukiwania zazwyczaj ograniczały się do segmentu mieszkań jedno i dwupokojowych, a decydującym o zakupie czynnikiem stała się cena. Wiele transakcji dotyczyło mieszkań w budynkach z wielkiej płyty. Te właśnie mieszkania najbardziej straciły na wartości, a to z kolei zachęciło do zakupów. Lokal w budynku z wielkiej płyty zaczął być postrzegany jako przejściowe mieszkanie, które po kilku latach zostaje zamienione na nowsze budownictwo.
Czynnikami zwiększającymi popyt na mieszkania w 2010 r., oprócz odwilży na rynku kredytów hipotecznych, mogą stać się proponowane zmiany w programie „Rodzina na swoim”, tj. propozycja włączenia singli do programu dopłat i wyłączenie od 2011 r. dopłat do kredytów dla mieszkań nabywanych z rynku wtórnego. Jeśli propozycje zmian wejdą w życie, możemy spodziewać się wzrostu zainteresowania zakupem używanych mieszkań, ponieważ właśnie wśród takich lokali najłatwiej znaleźć oferty spełniające parametry określone dla programu dopłat. 2010 r. może okazać się ostatnim, w którym zainteresowani będą mogli skorzystać z dopłaty do kredytu kupując mieszkanie z rynku wtórnego. Ożywienie powinno być najbardziej widoczne w segmencie mieszkań dwupokojowych, do 45-50 m kw.




